wtorek, 23 lipca 2013

Cute as a button essie

 Dziś leniwy wakacyjny post z serii - lato trwaj!

Cute as a button - essie
 


Słodki cukierkowy róż, idealnie oddaje klimat wakacji.

 
 I pomimo tego, że jest to kolor sezonowy jest wart swojej ceny :)


Na zdjęciu jedna warstwa z top coatem


A czy ktoś z Was pokusił się na wakacyjny lakier Essie?

środa, 12 czerwca 2013

Astor Soft Sensation Lipcolor Butter 008 Hug Me


Po bardzo długiej nieobecności przychodzę z recenzją nowego produktu do ust 

firmy Astor. 

Astor Soft Sensation Lipcolor butter 008 Hug me


Jest to nawilżająca szminka w kredce, która ma w sobie trzy produkty:  

szminka, balsam, błyszczyk. Co do tego trzeciego to nie jestem do końca  

przekonana, ponieważ, fakt, usta się świecą, ale jest to bardziej zasługa błyszczących 

drobinek niż "mokrej" i "lustrzanej" konsystencji błyszczyku do ust. 

W Polsce do wyboru mamy ok. 7 odcieni, ja wybrałam kolor 008 Hug me.

Opisałabym go jako różano-herbaciany z połyskującymi drobinami.

                            Idelany produkt na lato, do szybkich poprawek w upalne dni :-)

Jest to kolor pośredni pomiędzy tymi najjaśniejszymi (dla mnie stanowczo za jasnymi) a tymi 

ciemniejszymi (wyraźne, mocno nasycone kolory) na które obecnie nie miałam ochoty. 



 Chociaż wszystko może się zmienić i możliwe, że jeszcze inny kolor dołączy do mojej kolekcji, 

bo formuła tego produktu jest fantastyczna!

Konsystencja, nawilżenie, kolor i to jak ta pomadka zachowuje się na ustach jest nie do opisania!

Do tej pory nie miałam do czynienia z tego typu produktami, chociaż wiem, że pojawiły się już 
w szafach Revlonu czy Bourjois. 

Nie muszę się już martwić o to, czy moje usta są odpowiednio nawilżone i o to, czy pomadka

podkreśli mi suche skórki. Nawet gdy kolor znika z moich ust, to pozostają one jeszcze na 

długi czas miękkie i wyraźnie odżywione.


 Ja działaniem tego masełka jestem zachwycona. I nawet błyszczące drobinki tak mocno mi 

nie przeszkadzają, ale obawiam się, że będzie on mało wydajny. 

Produkt posiadam od kilku dni, więc teoretycznie zużycie nie jest zbyt duże, 

a to co widzicie na zdjęciu to już całość produktu. 

Swoją kredkę kupiłam w  Rossmannie za 24,99zł,  

jednak wiem, że obecnie jest ona w promocji 

w drogerii Hebe i w Superpharmie za 19,99zł.


A tak oto, odcienń 008 Hug me prezentuje się na moich ustach :-)


Podoba Wam się? Miałyście już do czynienia z tego typu produktami?

Co o nich myślicie? 

Pozdrowienia ze słonecznego Pomorza :)

piątek, 30 listopada 2012

Christmas Gift Guide for Her - part I

Dziś propozycja prezentów świątecznych dla niej.

Część pierwsza to subiektywnie wybrane akcesoria i biżuteria.

Chciałam, żeby zarówno dostępność jak  i rozbieżność cenowa prezentów była 

dość szeroka,  a przy tym żeby prezenty były dość uniwersalne 

(pasowały kobiecie w każdym wieku), na tyle, na ile to możliwe  

no i oczywiście cieszyły oko, a niekoniecznie były praktyczne :-)

Zapraszam :)











Może służyć  jako portfel, ale także jako kopertówka . 
 Parfois posiada też sprzedaż wysyłkową i oferuje darmową 
wysyłkę na zamówienia powyżej 43,45 zł






Szczególnie polecam Wam ten sklep, (jeśli ktoś jeszcze go nie zna)
  Ogromny wybór nietuzinkowej biżuterii w przystępnych cenach.



Myślę, że to całkiem przystępna cena 
jak na klasyczne czarne i skórzane 
rękawiczki



Co myślicie o moich propozycjach?

Chętnie poznam również Wasze propozycje prezentów :-)

czwartek, 29 listopada 2012

Zimowe akcesoria

Pogoda za oknem coraz mniej sprzyja spacerom, a coraz 

 bardziej opatulaniu się od stóp do głów. Gdy zobaczyłam prognozę pogody  

na nadchodzące dni, postanowiłam wydobyć z szafy zimowe akcesoria.

Niektóre są już w użyciu, niektóre dopiero będą miały premierę, 

ale wszystkie pochodzą z poprzednich lat. 

W tym roku jeszcze nic nie kupiłam, bo najzwyczajniej nie potrzebuję.

Ale sezon zimowy jest dosyć długi, więc kto wie,

może coś jeszcze wpadnie w moje ręce  :-)

Niektóre rzeczy zostały zaupione na wyprzedażach, 

inne w regularnej cenie, jeszcze inne są prezentami 






Rękawiczki przedstawię Wam jak już wszystkie skompletuję do pary :-)


A jak tam Wasze przygotowania do zimy? 

Paczka z rozdania u mixoflifetestuje.blogspot.com

Właśnie dotarła do mnie paczka z 
 
rozdania na blogu  



A w środku urocza karteczka :) 



Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam  :)

 

poniedziałek, 29 października 2012

Radiance Boosting Face Scrub Bourjois

Po około  1,5 miesięcznym stosowaniu peelingu Bourjois (zdjęcia z września) dziś krótka recenzja tego  kosmetyku.



Opis producenta:
Rozświetlający peeling do twarzy wzbogacony o drobinki bambusa i miąższ pomarańczy. Sprawia, że cera jest promienna. Daje efekt gładkiej i zregenerowanej skóry. Testowany dermatologicznie. Nakładać na zwilżoną twarz delikatnie wmasowując. Unikać bezpośredniego kontaktu z oczami. Spłukać.



Plusy:
- zapach (nie jest sztuczny)
- konsystencja (kremowa)
- nie wysusza cery 
- brak uczucia ściągnięcia cery chwilę po użyciu
- pozostawia cerę miękką i miłą w dotyku
- po zastosowaniu cera gotowa do dalszej pielęgnacji (skóra twarzy o wiele lepiej przyjmuje krem i podkład)
- podwójne zastosowanie ( jako maseczka i peeling)
- czasami dla wzmocnienia efektu delikatnie peelinguję cerę scrubem Bourjois i  rękawiczką do masażu z Rossmana

Minusy:
- nie jest to typowy peeling
- drobinki delikatne
- stosunek ilości (75ml) do ceny ( 14,99zł) średnio zadowalający

Podsumowanie:
Kiedyś namiętnie używałam mocno ścierających peelingów co przy mojej problematycznej cerze niekoniecznie było dobrym rozwiązaniem. Teraz moja pielęgnacja trochę się zmieniła i peeling z Bourjois bardzo ładnie się w nią wpasowuje :) Duży plus za podwójne zastosowanie. Fankom mocnych, drobnoziarnistych peelingów, nie polecam - to nie jest to, czego szukacie :)






wtorek, 4 września 2012

The Body Shop na dobry początek roku szkolnego :)

Dziś prezentuję Wam zakupy jakich dokonała moja mama w The Body Shop na dobry początek roku szkolnego. Co prawda mnie już to nie dotyczy, ale zawsze to dobry pretekst do zakupów, nieprawdaż? :)


Koszt dowolnego żelu pod prysznic to 19.90zł, jednak teraz żele są w promocji i za 2 dowolne płacimy 30zł.  Produkty do najtańszych nie należą, ale są baaardzo wydajne. Buteleczka 250 ml starcza na naprawdę długo, no i oczywiście te wspaniałe zapachy :)
W środku stoi małe balsam do ciała z masłem shea. Moja mama miała je już  poprzednio, i mimo, że zapach nie każdemu może się podobać, to nawilża naprawdę solidnie i na długo! 

A oto pozostałe promocje na jakie możemy się natknąć obecnie w The Body Shop:



Interesuje mnie peeling mikrodermabrazja z serii z Vitaminą C. Czy ktoś z Was może go już miał? Jak wrażenia?